Saturn i Uran
Nowe doświadczenia będące dziełem Urana zostają szybko wchłonięte przez Saturna i Księżyc, ewentualnie zasymilowane przez Jowisza w sferze kultury. Saturn jest bowiem niestrudzonym budowniczym. Gdy tylko Uran niszczy istniejące granice, Saturn nieubłaganie zaczyna zakreślać nowe. W ten sposób te dwie planety uwikłane są w niekończące się, chociaż nie bezsensowne, współzawodnictwo. Skutkiem każdej interakcji obu rodzajów energii powstają nowe doświadczenia. To współzawodnictwo może się wprawdzie nigdy nie skończyć, ale po każdej fazie uczestnicy wychodzą znacznie bogatsi i życiowo dojrzalsi. Pamiętajmy wszakże, że Saturn jest cierpliwy, Uran zaś działa zbyt niekonwencjonalnie, ekscentrycznie i wyrywkowo, aby sprostać Saturnowi. Uzyskuje on jednak wsparcie ze strony planety Mars. Obie energie działają więc zespołowo i prowadzą albo do pożądanej transformacji (jeśli Uran jest silniejszy), albo do nic nie znaczących poczynań (jeśli silniejszy jest Mars).
Gdy już puściły wiązania Saturna pojawia się Neptun, stanowiący „uniwersalny rozpuszczalnik" dezintegrujący wszelkie pozostałości. Na skutek takiego działania wszystko zaczyna się człowiekowi wydawać pozbawione sensu. Ma on wtedy do wyboru albo uciec od rzeczywistości w świat iluzji, alkoholu lub narkotyków (typowy negatywny skutek działania energii Neptuna), albo też wypracować sobie nowe reguły uzasadniające egzystencję (pozytywne działanie Neptuna), chociażby przy współdziałaniu jednej z pozostałych energii (np. Jowisza, Merkurego czy nawet Wenus). Jeśli człowiek doświadczył silnego działania Urana wywracającego mu nagle cały dotychczasowy porządek rzeczy, to musi on ująć w nowy system wartości większość z dotąd używanych pojęć. W takim wypadku nie wystarczy już potencjał symbolizowany planetą Wenus. Potrzebne jest jeszcze dodatkowe wzmocnienie optymistyczną energią Jowisza oraz zaczątkami krystalizacji nowego systemu dokonującymi się poprzez powolne, aczkolwiek konsekwentne działanie energii Saturna.
Gdy już puściły wiązania Saturna pojawia się Neptun, stanowiący „uniwersalny rozpuszczalnik" dezintegrujący wszelkie pozostałości. Na skutek takiego działania wszystko zaczyna się człowiekowi wydawać pozbawione sensu. Ma on wtedy do wyboru albo uciec od rzeczywistości w świat iluzji, alkoholu lub narkotyków (typowy negatywny skutek działania energii Neptuna), albo też wypracować sobie nowe reguły uzasadniające egzystencję (pozytywne działanie Neptuna), chociażby przy współdziałaniu jednej z pozostałych energii (np. Jowisza, Merkurego czy nawet Wenus). Jeśli człowiek doświadczył silnego działania Urana wywracającego mu nagle cały dotychczasowy porządek rzeczy, to musi on ująć w nowy system wartości większość z dotąd używanych pojęć. W takim wypadku nie wystarczy już potencjał symbolizowany planetą Wenus. Potrzebne jest jeszcze dodatkowe wzmocnienie optymistyczną energią Jowisza oraz zaczątkami krystalizacji nowego systemu dokonującymi się poprzez powolne, aczkolwiek konsekwentne działanie energii Saturna.